Twórcy będą tworzyć.

Czuję pewność, wciąż narastającą, że twórczość, Chwastna Twórczość jest zajęciem dla mnie idealnym.

Profesja wymagająca ciągłej nauki, doświadczeń i moje osobiste pragnienie wiedzenia więcej, by tworzyć lepiej, wspaniale ze sobą współgrają.

Przez ostatnie miesiące napędzam ogrom zmian i układam swoje priorytety. Podejmuję sporo ważnych decyzji wiążących na lata, choć głośno o tym dotąd nie mówiłam.

Zdecydowałam, że puszczę w końcu trochę pary z ust i wyekstrahuję dla Was z tego wrzącego kotła faktów czystą esencję informacji.

Mianowicie przyjęłam pewną propozycję i wkrótce efekty Chwastnej Twórczości będą dostępne w sprzedaży w USA jako pełnoprawne kosmetyki, środki czystości i repelenty.

Relacje z przygotowań produktów do obrotu w Stanach zjednoczonych, będę publikować na blogu.

W zakładce znajdziecie ich oryginalne składy, opisy działania i użytkowania w języku angielskim, które później znajdą się na ulotkach już gotowych kremów, szamponów, środków czystości, repelentów i innych cudów.

Postaram się również o ich polskie tłumaczenie. To ukłon w stronę stałych czytelników mojego bloga. Do każdego oficjalnego opisu, dodam też pewnie coś od siebie. Parę notatek opartych na osobistych doświadczeniach odnośnie do receptury, sposobu wykonywania czy niezwykle korzystnych połączeń składników.

Trzeba jednak wiedzieć, że wszystko, co się wiąże z Chwastną Twórczością, co za granicą dostępne będzie jako kosmetyki, środki czystości i repelenty, to w moim nowym, polskim sklepie internetowym, można kupić jedynie jako produkty kolekcjonerskie.
Produkty kolekcjonerskie w żadnym wypadku nie służą do mycia ciała ludzkiego, nakładania na skórę, psikania się tym w celu ochrony przed insektami itp.

Z definicji prawa służą jedynie do kolekcjonowania.

Wobec tego, na zakupy zapraszam amatorów Chwastnych kolekcji i starannie dobieranych przeze mnie olejków eterycznych.


Siedzę na tarasie z kubkiem pełnym gorącego, jabłkowego kompotu z ostatnich dziurawych owoców jabłoni przemarzniętej tej wiosny i przede mną taki obraz. Czterolatek pędzący przez trawnik i pobliskie krzewy, których nie dałabym rady przestąpić. On nie biegnie tak po prostu.
On pruje na czworaka przez te wszystkie chaszcze w kołowrotku jak dla chomika. Bez trzymającego w ryzach statywu. Po kamieniach, krawężnikach, gałęziach, krzakach.
Mknie, nie widząc nic przed sobą, ale nic go nie zatrzymuje.
Jest w kole. Ze sklejonego, wielkiego kartonu.
A idzie jak czołg.

Wpisy w podobnej tematyce

6 komentarzy

  • Reply
    Makówka
    5 października 2017 at 09:02

    Super, niech Ci się spełni american dream 😀
    A swoją drogą to strasznie smutne, że w Polsce trzeba kombinować z prawem, żeby można było legalnie coś wyprodukować/sprzedać/kupić 🙁 Mam nadzieję, że nadejdą takie czasy, że rolnik będzie mógł legalnie sprzedać samodzielnie wyprodukowaną kiełbasę, a mydlarz mydła, a nie produkty kolekcjonerskie. Serdecznie pozdrawiam i trzymam mocno kciuki!

  • Reply
    Całkiem Lubiąca Chwasty
    5 października 2017 at 20:57

    Dziękuję za wsparcie 🙂

  • Reply
    Ktos
    5 października 2017 at 22:16

    Eh! Juz chcialam negatywnie skomentowac ta nasza polska „kolekcjonowatosc” ale przeciez to cudownie, ze dostalas taka propozycje i mozesz rozwijac swoja dzialalnosc. Pooowoooodzeeeniaaa!!

  • Reply
    Daria
    12 października 2017 at 11:18

    Gratulacje i jeszcze raz gratulacje, powinnam to napisać tak: GRATULACJE!!! Ten nasz polski naród jest wybitnie uzdolniony. A Ty Magdo będziesz nas godnie reprezentować na obcych rynkach. Jesteś niesamowita.! Trzymam kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z Twoim misternie utkany planem. No i od dziś ogłaszam, że moje hobby to: kolekcjonerskie chwasty Magdy.

  • Leave a Reply