Krem BB z glinkami kosmetycznymi. Przepis bazowy+modyfikacje.

Najlepsze składniki kosmetyków to te, które można wykorzystać na milion sposobów. Dlatego tak lubię rośliny, z których można przygotować jadalne i zarazem kosmetyczne wyciągi, maceraty olejowe, roślinne wody przekroplone, znaczy destylaty, nalewki, intrakty czy gliceryty nadające się i na buzię i do brzuszka.

Jednak myśląc o stworzeniu w 100% roślinnych kosmetykach do makijażu, pojawia się pytanie: Czego użyć by całość spełniała standardy XXI wiecznego makijażu? By zapewnić trwałość zarówno w opakowaniu, jak i na skórze? Jak uzyskać tak duże stężenie barwników, żeby były w stanie spełnić rolę makijażu? Jaki bezpieczny dla skóry składnik zabezpieczy barwniki roślinne przed utlenianiem?  Co zrobić, by nadać kosmetykowi odpowiednie krycie i praktyczną postać?

Roślinna Kosmetyka Kolorowa to prawdziwe wyzwanie. Na drodze do w pełni roślinnego makijażu stoi wiele przeszkód. Dla przykładu:

  • Kolorowe proszki roślinne  stosowane samodzielnie lub z dodatkiem maseł kosmetycznych jako cienie do oczu, lubią się zbijać w nieestetyczne grudki.
  • Szminki z olejowym maceratem z np. z marchwi, annato lekko bawią usta tylko przez chwilę, do wchłonięcia oleju przez skórę, lub do paru obliźnięć.
  • Kremowe róże do policzków z roślin posiadających barwniki rozpuszczalne w wodzie, również barwią jedynie do wchłonięcia, jak Hibiskusowy Mus Otulający. W dodatku z czasem barwniki zmieniają swój kolor, często na brązowy lub jak Hibiskusowy mus- nieco z czasem blakną.

Delikatne ujednolicenie kolorytu cery i bardziej promienny wygląd skóry udało mi się uzyskać przy stosowaniu Serum Promiennej Cery, jednak jeżeli chodzi o krycie, to z całą mocą polecam wykonanie dla siebie Kremu BB bazującego na roślinnych składnikach, w którym rolę składników kryjących spełniają mieszanki glinek kosmetycznych oraz tlenek cynku.

Pierwsze próby kremów BB z użyciem glinek kosmetycznych, wydawały dalekie od doskonałości, ale gdy udało mi się dopracować recepturę i dopasować krem BB do mojej cery, całkowicie zrezygnowałam z używanych do tej pory koreańskich kremów BB.

W moim przypadku krem skonstruowany tak, żeby nie wysuszać delikatnych okolic oczu, jednocześnie nawilżać i pozostawiać skórę przez całą dobę matową, doprowadził cerę do porządku. Przy pilnej obserwacji i ocieraniu oczu ze zdumienia zaobserwowałam o 95% mniej skórnych  niespodzianek (niewielkich, ale jednak) w ciągu 5 miesięcy, przy braku zmiany diety etc. A wydawałoby się, że pielęgnację cery do czasu kremu BB miałam bez zarzutu.

Takie zasługi dla wyglądu mojej cery sprawiły, że na pewno nie rozstanę się z glinkami kosmetycznymi w kremie BB. A co jeszcze warto o nich wiedzieć?

  • Krzemian glinu z domieszką magnezu, wapnia, żelaza, odrobiną mikroelementów i pierwiastków śladowych, to w skrócie glinka. O barwie glinki decydują głównie związki żelaza i miedzi.
  • glinka+przesiewanie+prażenie w celu sterylizacji=glinka kosmetyczna
  • Glinki zastosowane na skórę wyrównują koloryt skóry przez działanie tonizujące, przeciwzapalne i przede wszystkim kryjące. W kremie BB odżywiają skórę, przyśpieszają gojenie się ranek, wyprysków i utrzymują matową skórę bez uczucia ściągnięcia przez cały dzień.
  • Glinki przyśpieszają ustępowanie krwiaków, siniaków, obrzęków i to w sposób spektakularny, o czym przekonałam się, stosując krem BB z glinkami po zabiegach drenażu limfatycznego twarzy. [Zdjęcia 1, 2]
  • przeciwzapalne-zmniejszają objawy alergiczne po ukąszeniu owadów, przy alergicznym zapaleniu naczyń oraz wypryski i pokrzywki,
  • Glinki stosowane samodzielnie absorbują wodę i sebum w efekcie wysuszając skórę. W kremach BB pozwalamy glince zaabsorbować wodę i olej z kremu, przez co prawidłowo dobrany BB nie wysusza.
  • W pewnym stopniu glinki chronią przed UV.
  • Glinki mają masę zastosowań kosmetycznych- od pasty do zębów, przez suchy szampon, składnik mydła, maseczek po zastosowanie doustne. Więcej na blogu dr Różańskiego.

Jaką funkcję pełni tlenek cynku?

  • Łagodzi podrażnioną skórę, znany z kremów i maści na odparzenia,
  • Działa przeciwtrądzikowo przez działanie antybakteryjne, osuszające i przeciwzapalne. Przyśpiesza gojenie wyprysków i złuszczanie się blizn po wypryskach. Ze strony osoby używającej krem 2x na dobę (na dzień i na noc, zawsze na czystą twarz), polecam peeling twarzy 1x w tygodniu lub codzienne mocne pocieranie ręcznikiem zwilżonym zimną wodą.

Krycie

Krem BB kryje drobne niedoskonałości, wyrównuje koloryt cery i sprawia, że skóra wygląda po prostu lepiej. Nie ma też problemu z ,,ciastowaniem”, czy łuszczeniem się BB w ciągu dnia. Trzyma się dobrze i u siebie nie mam potrzeby nakładania kolejnych warstw w ciągu 12 godzin. Cerę skłonną do ,,świecenia” matowi nawet przez 24h [już dłużej nie sprawdzałam].

BB 0 Ogólny przepis na krem BB

Faza I

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu lub inny wybrany emulgator (ile trzeba)
  • +/-45,0 olej/masło

Faza II

  • 80,0 woda/hydrolat/napar/odwar
  • + konserwant(ile trzeba)

Faza III

  • 10,0 tlenek cynku
  • 11,0 glinki kosmetyczne/kakao
  • 0,5 guma ksantanowa

Faza IV

  • + max. 1,0 olejki eteryczne

Ogólne wykonanie kremu BB

Sprzęt:

  • Waga z dokładnością do 0,1g
  • Zlewka 100ml
  • Zlewka 150ml
  • 2x krążek do odważania
  • Palnik
  • Blender

Wykonanie:

  1. Składniki fazy I umieść w zlewce 150ml i podgrzej do rozpuszczenia.
  2. Składniki fazy II umieść w zlewce 100ml, zmieszaj i podgrzej do rozpuszczenia.
  3. Składniki fazy III odważ.
  4. FIII wsyp do zlewki 100ml z gorącą FII i zmiksuj, a następnie połącz całość, wlewając cienką stróżką do zlewki 150ml z gorącą FI i miksując.
  5. Po osiągnięciu temperatury 35 stopni, dodaj wybrane olejki eteryczne i zmiksuj.

Zmodyfikowane receptury

W nazwie każdej z receptur zamieściłam propozycję do każdego z typów skóry ze względu na produkcję sebum.

Proporcje mieszanek glinek kosmetycznych polecam dobrać indywidualnie, ze względu na to, że glinki kosmetyczne mają różną intensywność barwy. Przykładowo, receptura BB 4 to mój faworyt pod względem koloru, mimo że glinka zielona stanowi 8g na 11g użytych w recepturze glinek. Z kolei BB 1, w którym 8/11 to glinka żółta, jest dla mnie zbyt żółty.

Podczas doboru odpowiedniej do swojej cery receptury, nie zrażaj się zbyt dużą ilością fazy tłuszczowej w recepturze. Glinki kosmetyczne absorbują sporą część tłuszczów, stąd ich większa ilość.

Uczestnicy botanicznych warsztatów kosmetycznych mają łatwej w doborze odpowiedniej receptury, ponieważ korzystają z przygotowanych przeze mnie wcześniej testerów.

BB No.1do cery tłustej w okresie grzewczym

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 45,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej
  • 80,0 hydrolat lawendowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 8,0 glinka żółta
  • 1,0 glinka czerwona
  • 2,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa

BB No.2 cera normalna

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 50,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej
  • 80,0 hydrolat rumiankowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 3,0 glinka żółta
  • 4,0 glinka czerwona
  • 4,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa

BB No.3 do cery bardzo suchej

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 50,0 masło shea
  • 10,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej
  • 80,0 hydrolat lawendowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 1,0 glinka żółta
  • 4,0 glinka czerwona
  • 6,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa

 

BB No.4 do cery bardzo, bardzo tłustej

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 35,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej
  • 80,0 hydrolat rumiankowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 1,0 glinka żółta
  • 2,0 glinka czerwona
  • 8,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa

 

BB No.5 cera normalna

  • 6,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 50,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej
  • 80,0 hydrolat rumiankowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 3,0 glinka żółta
  • 4,0 glinka czerwona
  • 2,0 glinka zielona
  • 2,0 kakao
  • 0,5 guma ksantanowa

BB No.6 do cery tłustej -IVORY- jasny, w odcieniu bardziej różowy niż żółty- słabsze krycie

  • 12,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 45,0 macerat olejowy z kocanki włoskiej i uczepu trójlistkowego
  • 80,0 hydrolat czeremchowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 10,0 tlenek cynku
  • 1,0 glinka żółta
  • 2,0 glinka czerwona
  • 8,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa
  • 2 krople ol.et. z drzewa różanego,
  • 2 krople ol.et. cedrowego,
  • 1 kropla ol.et. pomarańczowego,

BB No.7 – kolor b.jasny o różowawym odcieniu, krycie nieco lepsze od BB No.6

  • 12,0 alkohol cetylowy
  • 1,0 monostearynian glicerolu
  • 45,0 olej z pestek winogron
  • 80,0 hydrolat czeremchowy
  • 1,0 sorbinian potasu i benzoesan sodu(1:2)
  • 15,0 tlenek cynku
  • 1,0 glinka żółta
  • 4,0 glinka czerwona
  • 10,0 glinka zielona
  • 0,5 guma ksantanowa
  • 5 kropli ol.et. z drzewka herbacianego
  • 5 kropli olejku eterycznego z drzewa różanego

11 komentarzy

  • Reply
    Edyta
    7 lutego 2017 at 09:26

    Świetny post, ja kombinowałam na różne sposoby i okazuje się że mamy podobny przepis wyjściowy :), jak dobrze jest porównać swoją koncepcję z mistrzem 🙂
    pozdrawiam gorąco

  • Reply
    Anka
    21 lutego 2017 at 09:04

    Ja z innej beczki. Robiłam z Twoich receptur kosmetyki kolorowe: szminkę do ust z henny i „tusz” do brwi i rzęs. Coś mi nie wyszło, nic się nie farbowało. Potem wylałam wszystko na włosy (zagęszczone) potrzymałam 2 godziny i włosy też się nie pofarbowały, a normalnie farbuję farbami khadi tylko zgodnie z ich przepisami. Teraz w ogóle nie mogę znaleźć tych wpisów, żeby zweryfikować recepturę. Znajdę je gdzieś?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      8 kwietnia 2017 at 13:14

      Hej Aniu, ściągnęłam przepisy ze strony, ponieważ zabrakło w nich paru ważnych informacji, dzięki którym farbki zawsze wychodzą. Przykro mi, że Ci nie wyszło i przepraszam za zmarnowany materiał. Posty opublikuję ponownie, zaraz po tym, jak zredaguję je w prawidłowy sposób.

      • Reply
        Anka
        16 kwietnia 2017 at 19:15

        Dziękuję za odpowiedź. W międzyczasie znalazłam kartki, na których wydrukowałam posty. Porównam ze zmianami jak tylko się posty ukażą.
        Mam bardzo jasne usta i dzięki farbkom miałam nadzieję uzyskać coś co hinduski na rękach: trwałe kilkudniowe zabarwienie. Ciekawa jestem czy to możliwe. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz i bardzo bym się cieszyła gdybyś mi odpowiedziała: henną tradycyjnie barwią np ręce, czy barwienie ust jest w pełni bezpieczne biorąc pod uwagę, że zawsze trochę „szminki” zjadam?

        • Reply
          Całkiem Lubiąca Chwasty
          19 kwietnia 2017 at 23:02

          Trwałe, kilkudniowe zabarwienie na ustach jest możliwe, tyle że farbka zachowuje potencjał farbujący do 5 dni od wykonania, niezależnie od ilości konserwantów.
          Henna w medycynie ajurwedyjskiej wewnętrznie stosowana była w zaburzeniach trawienia. Uważam, że o ile nie jest się w ciąży, ani nie ma się uczulenia na hennę, to można ją bezpiecznie stosować w roli barwnika do ust.

          • Anka
            21 kwietnia 2017 at 10:15

            O! Bardzo Ci dziękuję!

  • Reply
    Michalina
    1 marca 2017 at 17:39

    Czy można kupić Pani kosmetyki?

  • Reply
    Julia
    7 marca 2017 at 11:22

    Czy prowadzisz może sklep lub czy można jakoś kupić kosmetyki Twojej produkcji (byłabym zachwycona)?
    Czy masz może stronę na Facebooku? To zawsze fajnie kiedy sprawdzając Facebook jest się informowanym o nowych postach, no i jeżeli nie masz tam swojej strony, to czy nie chciałabyś jej założyć? Twój blog to bardzo fajne miejsce, nie znalazłam nic lepszego o naturalnych kosmetykach, a myślę że Facebook przyciągnąłby tu wielu czytelników, którzy o tym blogu nie mają pojęcia.
    Jeżeli te informacje są gdzieś tu na stronie, t bardzo przeprasza, ale nie potrafiłam ich znaleźć.
    Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 🙂

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      7 marca 2017 at 13:15

      Hej Julia, sklepu internetowego jeszcze nie ma, ale co nieco można zamówić u mnie mailowo: lubiechwasty@gmail.com
      Dzięki za zwrócenie uwagi na facebooka. Do tej pory nie byłam świadoma, że zniknął mi ze strony strumień wyświetlający facebookowe nowości. Już przywróciłam i można go znaleźć po prawej stronie, pod powitaniem na blogu.

  • Reply
    Anka
    8 marca 2017 at 09:58

    Kiedyś znalazłam tu wpisy o kolorowych kosmetykach, nie mogę ich teraz wyszukać. Znajdę je gdzieś?

  • Reply
    Anka
    4 kwietnia 2017 at 08:24

    Dlaczego inne komentarze się pojawiły a moje ciągle oczekują na moderację?

  • Leave a Reply