Do Pralki-najprostsze mydło gospodarcze, które zrobisz w zwykłym garnku. Gotowe już w 1,5h. T U T O R I A L

Mydło gospodarcze rzepakowe, niezbędne w codziennych, roztropnych pracach domowych. Razem z mydłem gospodarczym kokosowym stanowią konieczne bazy do tworzenia własnych, eko środków czystości.

Mydła Do Pralki można użyć jako samodzielnego środka piorącego w pralkach automatycznych. W tym celu aplikuję kopiastą łyżkę mydła bezpośrednio do bębna pralki automatycznej z 5-6kg prania i nastawionej na długi program prania. Gdy potrzebuję poszerzyć zakres usuwania plam z tkanin, stosuję łyżkę pasty piorącej na bazie mydła Do Pralki. 

Jest absolutnie wspaniałe i najprostsze, jakie znam, więc jeżeli kiedykolwiek przemknęła Ci przez głowę myśl, żeby samodzielnie wykonać mydło, koniecznie zacznij swoją mydlarską przygodę właśnie od najtańszego i najmniej skomplikowanego mydła ‚Do Pralki’, którego wykonanie według nowych wskazówek, zajmuje jedynie 1,5h i można je wykonać w zwykłym garnku, bezpośrednio na palniku.

Przygotowanie mydła  z poprzedniej instrukcji wykonania zajmuje aż 8h. Olej rzepakowy niemrawo reaguje z ługiem. Całość się warzy, rozwarstwia, wymaga ciągłego i delikatnego podgrzewania. Przegrzane w fazie przestawionej na gifie, mocno pryska. Reakcja zmydlania nie przebiegła jeszcze w całości, więc ochlapanie się mydłem na tym etapie, jest dość niebezpieczne.

Dlaczego warto zredukować ilością wody na początku zmydlania?

  • Mydło jest gotowe do użytku w 1,5h, a nie w 8h.
  • Wykorzystujemy zwykły garnek z przykrywką, czyli sprzęt dostępny w każdej kuchni. [Nie masz pewności, że sprzęty po wykonaniu mydła są bezpieczne do przygotowywania żywności? Koniecznie przeczytaj]
  • Temperatura podgrzewania nie jest tak istotna.
  • Z tego, co do tej pory zaobserwowałam, mydło ze zredukowaną ilością wody ma mniejszą tendencję do przypalania.

Zmiana w procesie wykonywania mydła.

W całym przepisie nie zmniejszamy ilości wody. Zmniejszamy jedynie początkową ilość wody, potrzebną do stworzenia roztworu KOH.

  • 155g   zimnej wody (z kranu)
  • 310g   wodorotlenku potasu (cz.d.a)– KOH
  • 1501g   oleju rzepakowego (rafinowanego)
  • 465g   wrzącej wody

Krok po kroku:

  1. Na wadze z dokładnością  co do 0,1g, w wytarowanym 6l garnku odważ 310g KOH.    
  2. W osobnym naczyniu odważ 155g zimnej wody i ostrożnie wlej do garnka z KOH.
  3. Garnek z KOH i wodą przykryj przykrywką i podgrzewaj dość intensywnie do całkowitego rozpuszczenia płatków KOH. [Na kuchence dziewięciostopniowej-na piątym stopniu grzania]                                                                                                         
  4. Odważ 1501g oleju rzepakowego i wlej do garnka z ługiem, ostrożnie, po ściance.
  5. Delikatnie zamieszaj samą końcówką blendera. Miksuj blenderem ze stali nierdzewnej (dla plastiku za gorąco) i podgrzewaj. [Na kuchence dziewięciostopniowej-na czwartym stopniu grzania]  
  6. Blender w pewnym momencie ‚utknie’ w stwardniałej masie mydlanej. Odpuść miksowanie i podgrzewaj.
  7. Gdy ponownie rozmięknie, zblenduj.
  8. Po paru chwilach masa mydlana będzie wchodziła w fazę żelową, czyli stanie się bardziej miękka i szklista. Przemieszaj i zakryj garnek pokrywką. Cały czas podgrzewaj.  
  9. Parę minut później cała masa mydlana zrobi się szklista i to oznacza, że można dolać pozostałą ilość wody. [Film poniżej dokładnie pokazuje, jak odróżnić mydło, które przeszło fazę żelową. W górnej części końcówki blendera- mydło jasne i zamglone=nie przeszło fazy żelowej.  Mydło wszędzie indziej= ciemniejsze i szkliste=przeszło fazę żelową]
  10. Zagotuj wodę w czajniku i odważ 465g. Dolej gorącą wodę do garnka z mydłem. Wymieszaj (nie miksuj) i jeżeli trzeba, to zmniejsz podgrzewanie. Po dodaniu wody mydło jakoś łatwiej się przypala.
  11. Zakryj garnek i poczekaj, aż dodana woda wsiąknie w mydło.
  12. Parę razy przemieszaj i tadam, mydło gotowe.

 

Parę przydatnych informacji.

  1. 310g KOH  + 155g zimnej wody  ◊KOH nie rozpuści się w wodzie bez dodatkowego podgrzewania. Najlepiej podgrzać skoncentrowany ług w ganku (na podaną ilość weź garnek 6000ml, ze stali nierdzewnej/szkła borokrzemowego, emaliowanego, nigdy aluminium) z przykrywką, najlepiej przezroczystą, na kuchence elektrycznej (ceramicznej/indukcyjnej). W wolnowarze już samo rozpuszczanie KOH w tak małej ilości wody trwa wieki – nie polecam.
  2. Stopień podgrzewania kuchenek, na których pracowałam: na 3 stopniowej- na 2 stopniu, na kuchence 9 stopniowej na 4-5 stopniu, a w wolnowarze ze stali nierdzewnej, który w sumie jest ładnie wyglądającym garnkiem na dopasowanej podstawce elektrycznej z możliwością ustawienia czasu i mniej więcej stopnia grzania– w trybie gotowania trwającym 1,5h)
  3. Pamiętaj: ług, czyli KOH+woda jest o wiele bardziej żrący niż KOH w płatkach. W razie kontaktu ze skórą- natychmiast przemyj dużą ilością zimnej wody, następnie można przemyć roztworem octu.

 

Dlaczego lepiej wykonać to mydło w zwykłym garnku, a nie w wolnowarze?

  • Płatki KOH nie rozpuszczą się bez intensywnego podgrzewania. W wolnowarze rozpuszczenie płatków trwa wieki.
  • cały proces przebiega o wiele sprawniej w wyższej temperaturze, o którą trudno w wolnowarze.

Dlaczego w ogóle nie przepadam za wolnowarami i uważam je za zbędny, mydlarski gadżet?

  1. Mydło potasowe da się wykonać w zwykłym garnku, używanym na co dzień w kuchni bezpośrednio na palniku. [O bezpieczeństwie używania sprzętów kuchennych do mydła]
  2.  Podgrzewana misa wolnowaru do wyrobu mydła nie może być z aluminium. Aluminium (glin) reaguje z wodorotlenkiem sodu/potasu. W naczyniu aluminiowym ług wypala dziury w akompaniamencie efektownej chmury łatwopalnego wodoru. Spektakularne, ale raczej nie próbujcie tego w domu.  
  3. Skoro misa nie może być z aluminium, to na polskim rynku dostępne są jeszcze wolnowary z misą ceramiczną. Z misą, która dostała się w moje ręce, stało się wszystko, co najgorsze. Najpierw emalia zaczęła się łuszczyć, a później, po obiciu skruszało ucho. Niestety, nigdzie nie znalazłam misy, którą można dokupić do kompletu.
  4. Pewnego razu wykipiało mi też mydło w wolnowarze i dostało się pod ceramiczną misę. Powstały brunatne zacieki, których ni jak, nie dało się doczyścić.
  5. Chciałam mieć wolnowar, ale już na pewno nie z ceramiczną misą. Kupiłam udawany wolnowar, ale za to szykowny, ze stali nierdzewnej. Tak naprawdę to garnek  na elektrycznym palniku. Kształt odwróconego dzwonu zabezpiecza przed wykipieniem mydła wprost na stację.
  6. Ostatnio kupiłam wolnowar w biedronce, co wcale nie wyszło taniej niż przez internet. Zakup spontaniczny, równie nietrafiony co poprzednie, bo znowu wykipiało mi mydło i brunatne zacieki na aluminiowym dnie wyglądają bardzo nieapetycznie. W dodatku całość wydziela nieprzyjemny zapaszek przy podgrzewaniu.

Gdybym miała wybierać raz jeszcze sprzęt do mydła, to kupiłabym dobry, duży garnek ze stali nierdzewnej, ze szklaną pokrywą. W zestawie z kuchenką elektryczną ceramiczną/indukcyjną z możliwością ustawiania stopnia grzania i czasowym wyłącznikiem tworzy idealny komplet mydlarza. Co też nie znaczy, że na kuchence gazowej nie da się zrobić mydła, bo się da. 


 

Z mydłem gospodarczym Do Pralki, piorę w pralce automatycznej już ponad rok. W międzyczasie zebrałam już sporo opinii na temat tego mydła.

Wady mydła Do Pralki:

  • Samo mydło rzepakowe słabo radzi sobie z usuwaniem tłustych plam. Pasta piorąca radzi sobie lepiej. Tłuste plamy najlepiej zaprać przed praniem w pralce, najwygodniej uniwersalnym sprayem czyszczącym na bazie mydła kokosowego gospodarczego.
  • Słabo się pieni, więc też średnio nadaje się do prania ręcznego. Na tym polu daje popis gospodarcze mydło kokosowe- Wielka Piana.

Zalety mydła Do Pralki i Pasty Piorącej na bazie mydła Do Pralki:

  • Spierają między innymi krew i wino.
  • Nie szkodzą pralce automatycznej: nie zatłuszczają (mydło ma 0% przetłuszczenia-SF0%, nie zostawiają osadu na pralce, nawet przy twardej wodzie.
  • Pranie jest miękkie, nawet bez użycia octu jako płynu do płukania tkanin. Właściwie dodanie octu nie robi różnicy.
  • Bezpieczne do prania wełny i jedwabiu.

facebook: G R U P A – Naturalnie czysty dom- tanie, zdrowe i domowe środki czystości- DIY

Całkiem Lubię Chwasty na YouTube


UZUPEŁNIENIE

Zaszła potrzeba uzupełnienia powyższej treści postu o możliwe błędy popełnione podczas korzystania z kalkulatora mydlanego, więc postaram się je wskazać.

Ilości składników do mydła gospodarczego rzepakowego obliczone w kalkulatorze autorstwa Kardamona. Szczególną uwagę należy zwrócić na zawartość procentową KOH (dla jakości cz.d.a jest to 90%, pozostałe 10% to woda, ponieważ KOH jest substancją silnie higroskopijną).

Korzystamy z oleju rzepakowego rafinowanego, czyli potocznie często używanego do smażenia i dostępnego w każdym sklepie spożywczym. Olej rzepakowy rafinowany różni się liczbą zmydlania od oleju rzepakowego nierafinowanego, czyli do jego zmydlenia potrzeba inną ilość KOH.

W kalkulatorze mydlanym SoapCalc – olej rzepakowy nierafinowany.

W SoapCalc odpowiednikiem oleju rzepakowego rafinowanego jest Canola Oil.

Liczby zmydlania uwzględniane w kalkulatorach różnią się nieznacznie z autentycznymi liczbami zmydlania konkretnych tłuszczów, co nie stanowi zbytnio problemu dla domowych twórców mydeł.

 

Wpisy w podobnej tematyce

50 komentarzy

  • Reply
    gość
    17 grudnia 2016 at 20:57

    Dlaczego wlewasz wode do KOH, a nie na odwrót ?

    • Reply
      Całkiem Lubię Chwasty
      17 grudnia 2016 at 21:06

      Cieszę się, że zwróciłeś na to uwagę, gościu. Wlewanie wody do KOH praktykuję od dawna i szczerze polecam. Unikamy w ten sposób chlapania przy wsypywaniu płatków KOH do wody. A Wykonując ług w garnku, w którym przeprowadzamy proces zmydlania, oszczędzamy sobie mycia naczyń po żrącym ługu, czyli unikamy kolejnej niebezpiecznej sytuacji. Polecam również wlewanie oleju do gorącego ługu z opisanym zachowaniem ostrożności.

  • Reply
    Ela
    2 stycznia 2017 at 21:24

    Mam pytanie,tutaj gdzie mieszkam nie spotkałam oleju rzepakowego czy mogę go zastąpić?Pozdrawiam Noworocznie.

  • Reply
    ana
    2 lutego 2017 at 10:27

    Mam pytanie. Jaka wagę kupic żeby wazyla do 0,1 g ? Kuchenna z dokładnością do 1 g i druga z dokładnością do 0,1 g …bo nie mogę znaleźć kuchennej z dokładnością do 0,1

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      2 lutego 2017 at 12:18

      Hej Aniu, jak wpiszesz w wyszukiwarkę „waga 0,1g” lub „waga jubilerska”, wyskoczy dużo ofert takich wag.
      A w sklepach stacjonarnych zawsze na opakowaniu jest umieszczona informacja o dokładności ważenia.

      • Reply
        anuszka
        2 lutego 2017 at 20:46

        rozumiem ale na jubilerskiej wadze nie zmieści mi się garnek i nie odważe 1500 g np.oleju. czyli musze mieć dwie..jedna kuchenna z dokładnoscia do 1 g a druga jubilerska na drobnostki…bo nie umie znalezdz takiej kuchennej z dokładnoscia do 0,1 lub jest ale droga

  • Reply
    anuszka
    2 lutego 2017 at 20:46

    czy tą metodą można robić mydło Wielka Piana ?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      2 lutego 2017 at 21:22

      Tak, polecam nie blendować zbyt intensywnie, bo ma tendencję do kipienia.

      • Reply
        ana
        8 lutego 2017 at 11:27

        A jaki bedzie wtedy przepis na to gospodarcze kokosowe ? Jaka ilsx wody na poczatku ?

        • Reply
          Całkiem Lubiąca Chwasty
          8 lutego 2017 at 20:16

          Ana, proporcje na mydło gospodarcze znajdują się w tym wpisie: http://proszynskamagda.com/2016/09/23/ekologiczny-plyn-do-mycia-naczyn-na-bazie-mydla-przepisy-na-zdrowe-srodki-czystosci/
          i też można na początek dać wodę w ilości połowy wagi KOH.

          • ana
            12 lutego 2017 at 17:59

            To znowu ja 🙂 jestem w trakcie robienia mysla wielka piana kokosowego ta metodą…jestem po etapie dodania reszty gorącej wody do masy. Po wlaniu wody masa bardzo stwardniała.jest przezroczysto zolta..kuchenka elektryczna na 4.. Nie za bardzo chce wchlaniac wody..nie wiem czy to kwestia czasu..ale juz pol godz.to trwa. U Ciebie szło jakos szybciej…dam znac co dalej..mam nadzieje ze się nie zmarnowalo 🙁

          • Całkiem Lubiąca Chwasty
            12 lutego 2017 at 18:45

            Aniu, przy kokosowym trzeba jeszcze mieszać, żeby wchłonęło tą wodę. Najlepiej jakąś długą i solidną łyżką.
            Trzymam kciuki, żeby się udało 🙂

  • Reply
    ana
    12 lutego 2017 at 19:28

    Jest ! Wyszlo ! Tak jak piszesz..podgrzewalam ale bez mieszania. Jak mąż porządnie przemięszał z siłą to zrobila sie wielka kula masy 🙂 przełożyliśmy do pojemników i gotowe. Garnek zalalam wodą..wspaniale sie pienił i umyl! Jestem taka zadowolona!! Fajnie gdyby byka taka baza do szamponiw, plynow do kapieli/mycia ..moze jest…musze poszukać u Ciebie.

    • Reply
      ana
      13 lutego 2017 at 12:22

      Chyba nie do konca przeszło fazę zelowa bo miejscami jest troszkę jaśniejszy a tak ogólnie to kolor bursztynowy.

  • Reply
    Agata
    6 marca 2017 at 09:40

    Coś mi nie tak wyszło z tym rzepakowym bo w końcowym etapie pojawiły się twarde grudy – cała reszta bursztynowo przezroczysta tylko te „kamyki” mnie martwią. Próbowałam je zblendować jak było jeszcze ciepłe – i tak się pojawiły. Wiesz może co to jest? czy mydło mimo to jest dobre?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      6 marca 2017 at 20:18

      Twarde grudy o jaśniejszej i mniej przezroczystej barwie to część mydła, która dostała mniej wody. W mydle gospodarczym są okej. Jeżeli byś chciała następnym razem uniknąć grud, postaraj się intensywnie mieszać łyżką po dodaniu wrzącej wody do mydła, które przeszło fazę żelową.
      Blenderem nie próbuj- ostrze utknie w grudzie i blender może się popsuć. Możesz też użyć miksera z mieszadełkami, takiego jak do ubijania jaj.

  • Reply
    Magda
    6 marca 2017 at 18:56

    Mam pytanie. Robiłam dziś mydło do prania wg przepisu w ganku na gazie i wygląda nieco inaczej.
    Jest raczej mniej przezroczyste, a jakby bardziej perłowe. Czy coś poszło nie tak? Czy to da się wykorzystać? 🙁

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      6 marca 2017 at 20:07

      Jeżeli zauważanie przeszło fazę żelową, to jest z nim wszystko okej. Bardziej perłowy kolor w gotowym mydle może być spowodowany tym, że wyparowało więcej wody podczas przygotowywania mydła.
      I wydaje mi się, że oleje rzepakowe różnych marek dają różne odcienie mydła.

  • Reply
    Magda
    6 marca 2017 at 20:57

    Właśnie nie jestem pewna, co do fazy żelowej. Było raczej cały czas takie dość jasne i raczej niezbyt przejrzyste. To dopiero moje drugie potasowe i czuję się niepewnie. Jak biorę troszkę do rozpuszczenia w wodzie to się pieni i pachnie szarym mydłem.
    Jeśli nie przeszło fazy żelowej to można je jeszcze podgrzewać?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      6 marca 2017 at 22:42

      Można, ale nie trzeba. Po ostygnięciu lepiej podgrzewać w wolnowarze lub w garnku, w kąpieli wodnej.
      Nawet jeżeli nie przeszło w całości fazy żelowej i np. pH jest wciąż wysokie, ale mydło po rozpuszczeniu się pieni, to i tak jest dobrze. Możesz takiego spokojnie używać do celów gospodarczych.
      Faza żelowa jest ważna w mydłach tworzonych w procesie na gorąco, które mają służyć w celach kosmetycznych. Świadczy o tym, że mydło (o ile proporcje wodorotlenków do tłuszczy są odpowiednie) jest już na pewno łagodne dla skóry.
      Nie kłopocz się i korzystaj z zalet mydełka 🙂

  • Reply
    joann
    28 kwietnia 2017 at 19:55

    Zrobiłam Wielką Pianę wyżej opisaną metodą i chyba się udało – pieni się pięknie i wspaniale wyczyściła z tłustych plam kuchenkę (od razu wypróbowałam:). Zapach w trakcie produkcji trochę mi przeszkadzał, ale w gotowym mydle na szczęście jest już słabo wyczuwalny. Zdecydowanie będę używać WP do mycia naczyń i do czyszczenia. Dziękuję Ci serdecznie za szczegółowy i jasno przedstawiony przepis; teraz, mając już mydło, przymierzam się do wyrobu pasty piorącej. Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję<3!

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      28 kwietnia 2017 at 22:02

      Niezmiernie mi miło, że wpis ułatwił Ci wykonanie mydła.
      Trzymam kciuki za dalsze poczynania 🙂

  • Reply
    Ziołowe Uroczysko
    10 sierpnia 2017 at 11:14

    […] O mydle potasowym do prania pisała Magda z Całkiem Lubię Chwasty. […]

  • Reply
    Kasia
    16 września 2017 at 09:21

    A ja mam takie dziwne pytanko. Czy musi być garnek 6litrowy? mam tylko 4 litrowy, zmieści się w takim, czy tu chodzi o to ze moze wykipieć?
    Pozdrawiam

  • Reply
    Gospodarcze rzepakowe- mydło doskonale piorące
    28 września 2017 at 22:35

    […] Ostatnim owocem potasowej trzydniówki zostało gospodarcze mydło rzepakowe, również z przepisu Magdy z blogu Całkiem Lubię Chwasty. […]

  • Reply
    Gospodarcze kokosowe – mydło doskonale pieniące
    28 września 2017 at 23:32

    […] Mydło gotowałam w wolnowarze sugerując się recepturą Magdy z blogu Całkiem Lubię Chwasty. […]

  • Reply
    Ewa
    13 października 2017 at 13:26

    Witaj, możesz podać gdzie kupujesz ług? albo jaki %, bo u mnie znalazłam taki 90%.

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      13 października 2017 at 22:00

      Korzystam z wodorotlenku potasu 90% z firmy biomus.
      Pozostałe 10% w przypadku KOH to woda, ponieważ wodorotlenek potasu jest silnie higroskopijny.

  • Reply
    Ekologiczny płyn do mycia naczyń na bazie mydła + przepisy na zdrowe środki czystości. – Całkiem Lubię Chwasty
    15 października 2017 at 01:51

    […] wykonać w taki sam sposób jak mydło gospodarcze rzepakowe z tej instrukcji, jeśli robisz mniejszą porcję niż podana w przepisie […]

  • Reply
    Magducha
    22 listopada 2017 at 11:11

    Dzięki za przecudny, wyczerpujący wpis! 🙂
    Mam takie pytanie, bo napisałaś, że „cykl prania jest długi”, co byś polecała w przypadku 40minutowych cykli? Bo rozumiem że kopiasta łycha może się nie rozpuścić jeśli cykl będzie za krótki?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      22 listopada 2017 at 19:38

      Magducha, dziękuję za komentarz.
      Nie mam doświadczenia z pastą piorącą i 40-minutowym cyklem prania.
      Pasta Piorąca II z większą ilością gliceryny lepiej rozpuszcza się w wodzie niż Pasta Piorąca I.
      Gdyby był problem z rozpuszczaniem w 40-minutowym cyklu, to można pastę rozmieszać w niewielkiej ilości wody przed załadowaniem.

      • Reply
        Magducha
        6 grudnia 2017 at 18:34

        Super, dzięki 🙂

  • Reply
    Jola
    9 stycznia 2018 at 15:35

    Witaj!
    Wlasnie zrobilam potasowe gospodarcze. Przezelowalo się, ph ok, ale po rozpuszczeniu odrobiny mydla w wodzie powstaje mleczno bialy roztwor w ktorym po chwili powstaja straszliwe mydliny. Czy to normalne?
    Proszę o poradę.

    Pozdrawiam serdecznie
    Jola

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      10 stycznia 2018 at 19:44

      Hej Jola,
      gratuluję wykonania mydła.
      Ogólnie mydliny w rozumieniu rozpuszczonego mydła w wodzie lub też piany powstającej na jej powierzchni, to efekt pożądany. Jednak z kontekstu wynika, że pojawiają się u Ciebie zjawiska raczej niepożądane. Żeby móc lepiej Ci pomóc, potrzebowałabym większej liczby szczegółów dotyczących Twojego doświadczenia.
      Masz może zdjęcie opisywanych przez Ciebie zjawisk?
      Czy niepokojące Cię zachowanie mydła zmieniło się z czasem?
      Pozdrawiam i wyczekuję szczegółów,
      CHwast

  • Reply
    jagoda
    10 lutego 2018 at 21:05

    A mnie to mydło nie wyszło, pomimo dokładnego odważenia składników(robiłam w wolnowarze). Tzn. chyba tłuszcz nie zmydlił się do końca, bo ono po prostu jest tłuste, a ponadto jak zrobiłam z niego płyn do naczyń to pozatykało mi rurę odpływową, cała pokryta była
    właśnie tym mydłem. Madziu, czy ja mogę wiaderko tego mydła nieudanego jeszcze jakoś uratować, czy wyrzucić i próbować nowe?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      12 lutego 2018 at 12:41

      Jagoda, przykro mi, że Ci nie wyszło. Skoro wciąż wydaje Ci się tłuste, a składniki były odpowiednio odważone, to powinno wystarczyć odpowiednio dogrzać mydło, aż całe przejdzie fazę żelową.
      Trzymam kciuki.

  • Reply
    Ekologiczna Pani Domu
    12 marca 2018 at 11:55

    Witaj Magda, dziękuję za wspaniałe przepisy na pewno już wkrótce będę je testować, dopiero zaczynam przygodę z ekologią. Mam jedno małe pytanie dlaczego nie robicie mydła potasowego na zimno, po co marnować czas i energię, korzystam z gotowych przepisów bo nie czuję się w tym temacie mocna i zrobiłam próbę, działa robi się samo PH 8 czyli OK.

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      17 marca 2018 at 15:33

      W przypadku tej konkretnej receptury na mydło rzepakowe, którą podaję wyżej i gdy olej rzepakowy w temperaturze pokojowej jest dodawany do gorącego, stężonego roztworu wodorotlenku potasu, a całość miksowana jest blenderem, faktycznie nie potrzeba mydła już dodatkowo ogrzewać, o czym przekonało się już wielu uczestników prowadzonych przeze mnie warsztatów.
      Metoda sprawdza się szczególnie przy tworzeniu małych porcji.

      Jeśli miałabyś ochotę opisać, czy Twój komentarz odnosi się do jakiejś konkretnej receptury, czy do ogółu lub jakiegoś określonego zbioru receptur, lub nawet do wielu twórców receptur, na co wskazuje użyta liczba mnoga, to mogłabym odpowiedzieć bardziej precyzyjnie.

  • Reply
    Ekologiczna Pani Domu
    24 marca 2018 at 09:14

    Tak jak pisałam korzystam z gotowych receptur i trafiłam na jeden przepis w którym użyta została oliwa z wytłoczyn, to jak na mydło gospodarcze trochę za duża rozrzutność. Dlatego jeśli mogę prosić o przepis w którym do produkcji mydła na zimno będę mogła użyć: przepis nr 1 oleju rzepakowego, przepis nr 2 oleju kokosowego, będę bardzo wdzięczna.

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      25 marca 2018 at 13:56

      Ekologiczna Pani Domu, czym jest wspomniana w komentarzu rozrzutność? Proszę o wyjaśnienie mi tego pojęcia, ponieważ jest istotne do zrozumienia wypowiedzi i też żywo mnie intryguje.
      Proszę również o sprecyzowanie rodzaju i przeznaczenia mydeł, o których przepisy Pani prosi.

  • Reply
    Magda
    31 marca 2018 at 15:59

    Hej, zostało mi sporo oleju słonecznikowego po smażeniu pączków. Czy mogę użyć go zamiast rzepakowego w tym przepisie? Czy właściwości czyszczące/piorące tego mydła będą zadowalające? Pozdrawiam!

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      7 czerwca 2018 at 16:44

      Hej Magda,
      Niektórzy używają przesmażonych olejów do tworzenia mydeł gospodarczych. Można również użyć słonecznikowego, jednak weź pod uwagę, że liczby zmydlania poszczególnych tłuszczów są różne, co przekłada się na różną ilość wodorotlenków potrzebnych do zmydlenia takiej samej ilości oleju.
      Olej słonecznikowy po zmydleniu ma podobne parametry do zmydlonego oleju rzepakowego, więc może być jego zamiennikiem.
      Serdeczności,
      również Magda

  • Reply
    Marta
    3 czerwca 2018 at 23:13

    zrobiłam to mydło i wyszło mi pH ok. 9 (sprawdzane kurkumą), możliwe, że faza żelowa nie przeszła, dlatego grzałam i mieszałam mydło kolejnego dnia jeszcze kilka godzin, po tym pH nadal w okolicach 9 🙁
    Jedyne, co zmieniłam to kiedy mydło kipiało i nie mieściło się w garnku przed fazą żelową przekładałam je do drugiego zimnego garnka – w nim żelowało (albo wyglądało jakby żelowało) błyskawicznie. Czy mogłam jakoś w ten sposób je zepsuć? A może mam za dużo wodorotlenku w stosunku do tego konkretnego oleju rzepakowego, którego użyłam? Co jeszcze mogę zrobić, żeby uratować to mydło?
    Czy z takim wysokim pH nada się do prania?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      7 czerwca 2018 at 16:01

      Marto, dziękuję za komentarz.
      Kurkuma nie zawsze daje poprawny wynik w badaniu pH, dlatego to pierwszy argument, żebyś się nie przejmowała, że coś poszło nie tak.
      Dobrze zaobserwowałaś fazę żelową. Po kipieniu zawsze zachodzi.
      Nawet gdyby była odrobina wodorotlenku za dużo, to dobrze. Dawniej do celów gospodarczych, prania, tworzono głównie mydła z nadmiarem wodorotlenków. Ten nadmiar jest bardzo użyteczny wybawianiu tłustych plam 🙂

      • Reply
        Marta
        19 czerwca 2018 at 23:24

        Tak, problem był z kurkumą. Czekając na Twoją odpowiedź wymyśliłam sobie eksperyment – zbadałam wszystkie mydła, które miałam (sklepowe) i wszędzie wyszedł podobny kolor – niby bardzo wysokie pH. Później zdobyłam papierek wskaźnikowy, który pokazał pH ok 8.
        Zrobiłam z tego mydła już pastę piorącą, która dobrze pierze, więc jest wszystko w porządku. Dzięki za świetny przepis i za odpowiedź 🙂

  • Reply
    Ruda
    11 listopada 2018 at 12:11

    Witam. Super tutorial. Właśnie zrobiłam mydło rzepakowe i chcę z niego zrobić pastę piorącą. Kiedyś kupiłam odplamiacz nazywa się OXI i dodaje się łyżkę do prania. W składzie podane jest tylko Sodium Carbonate Peroxyhydrate i Sodium Carbonate. Zastanawiam się czy można to dodać do mydła, żeby z tego wyszła pasta?

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      11 listopada 2018 at 19:08

      Dziękuję za miły komentarz i gratuluję wykonania mydła oraz dalszej chęci tworzenia.
      Co do dodatku OXI do pasty piorącej, to niestety nie doradzę.
      Kombinowałam recepturę pasty z nadwęglanem sodu, ale nie pamiętam, jakich użyłam proporcji składników i jaki był tego efekt.

    Leave a Reply