Dezodorant magnezowy. Zdrowa alternatywa nie dla każdego.

IMG_5546.JPGDezodorantem magnezowym zachwycam się wciąż na nowo, mimo że znam się z nim już od ponad roku. Przez ten czas udało mi się dopracować jego recepturę i wypraktykować odpowiedni sposób aplikacji. Dezo-Magnezo nie tylko ode mnie zbiera owacje. Z mojego przepisu na poprzednim blogu skorzystało mnóstwo osób. Użytkują go do dziś!

Jak to się dzieje, że dezodorant magnezowy nie pozwala potowi brzydko pachnąć? To zasługa chlorku magnezu, białych płatków stosowanego wewnętrznie w celu zwiększenia poziomu magnezu w organizmie. W stężeniu użytym w dezodorancie chlorek magnezu jest tak silnie antybakteryjny, że potrafi szczypać uszkodzoną skórę, całkiem jak woda utleniona. Osoby rezygnujące z żyletek na rzecz depilacji nie uszkadzającej skóry, mogą czuć się bezpiecznie podczas aplikacji dezo-magnezo i cieszyć się przez kolejne 12 godzin brakiem brzydkiego zapachu potu.

Do zrobienia dezo-magnezo w dotychczas najlepszej wersji potrzebujesz:

  • 150ml destylatu czeremchowego, czyli inaczej wody migdałowej(taka woda ma właściwości delikatnie rozjaśniające skórę i do tego fenomenalnie pachnie. Otrzymuję ją poprzez destylację prostą z użyciem pary wodnej. 6000ml kolbę destylacyjną maksymalnie wypełniam połamanymi gałązkami czeremchy, zalewam dwoma litrami gorącej wody.Gałązki dokładnie skubię, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że długo podgrzewane w kolbie liście czeremchy nadają destylatowi nieprzyjemny kwaśny zapach.  Z podanych proporcji otrzymuję 1l wody czeremchowej. Destylacja 1l trwa ok. 3-4h.)
  • 145g chlorku magnezu (wybieraj jakości:czysty do analiz (cz.d.a) 
  • Naturalne olejki eteryczne:
  • 4g pomarańcz
  • 2,5g cytronella
  • 2g mięta
  • 2g may-chang
  • 2g eukaliptus
  • 1,5g geranium
  • 1,5g trawa cytrynowa
  • a do stworzenia z powyższych składników jednolitej konsystencji użyj 1,5g gumy ksatanowej (gumę wsypuj miksując blenderem z ostrzami, żeby nie dopuścić do powstania grudek)

Do dezo-magnezo dodaję olejki eteryczne, które mogą wykazać właściwości fotouczulające. Nie mam zwyczaju wystawiania paszek na słońce, dlatego mogę swobodnie korzystać z ich zalet.

Dla mnie jest to dezodorant idealny, bo nie martwię się również o plamy, które może zostawić chlorek magnezu na zbyt szybko wciągniętych koszulkach. Gdy ubieram coś jasnego, czekam parę minut na dokładne wchłonięcie substancji i przecieram skórę chusteczką. A samo nakładanie preparatu na skórę również sobie ułatwiłam. Korzystam z 50ml opakowań roll-on, takich z kulką, które można dostać w centrum opakowań.

Chętnie się dowiem, jak Wy radzicie sobie z potem. Może macie już doświadczenia z chlorkiem magnezu?

20 komentarzy

  • Reply
    Jaga
    15 maja 2016 at 22:44

    a jak długo taki dezodorant można przetrzymywać? bo zastanawiam się nad tym ile zrobić na pierwszy raz.

    • Reply
      Całkiem Lubię Chwasty
      15 maja 2016 at 23:29

      Dezodorant z tymi proporcjami nie zakwitnie przez ponad rok. Zauważyłam na swoim przykładzie, że po 2, 3 miesiącach siła dezodorantu słabnie.

  • Reply
    Monia
    19 sierpnia 2016 at 14:53

    Jaka jest ostateczna objętość dezodorantu przy tych proporcjach?

  • Reply
    Naturalny dezodorant w kulce - zrób go w domu! Kliknij i zobacz przepis.
    23 sierpnia 2016 at 08:02

    […] do deo w kremie) oraz pachnie tak, jak sobie wymarzysz 🙂 Inspirowałam się przepisem Całkiem Lubię Chwasty, która uświadomiła mi, że obecność gumy ksantanowej pomaga rozpuścić olejki eteryczne w […]

  • Reply
    Ola Karasińska
    8 września 2016 at 10:04

    Czy wodę czeremchową można zastąpić czymś innym? Zwykła woda? Na innym blogu czytałam, że zamiast wody można użyć np. soku brzozowego. Co o tym myślisz? I ta guma ksatanowa – jest niezbędna?
    A z innych tematów: masz może pomysł na proszek/tabletki do zmywarki, które skutecznie umyją naczynia? I może też znajdziesz czas na post o swoich sposobach na sprzątanie mieszkania? 😉
    PS. Twój blog i praca, którą w niego wkładasz mnie nieustannie zachwyca! 😉
    Pozdrawiam!

    • Reply
      Całkiem Lubię Chwasty
      8 września 2016 at 22:05

      Dziękuję 🙂 Można zastąpić wodą, czy herbatą ziołową . Podejrzewam, że świeży sok brzozowy w dezo może przyczynić się do klejenia, ale nie używałam jej w ten sposób. Guma ksantan to emulgator rzekomy, który pęczniejąc emulguje olejki eteryczne i zagęszcza dezodorant. Dzięki niej ol.et. nie unoszą się nad roztworem chlorku magnezu, tylko ich cząsteczki są zawieszone. Takie rozproszenie ol.et. pomaga uniknąć podrażnień skóry. Jeszcze nie znalazłam takiego czyścika do zmywarki, który by dał zadowalający efekt. Świetny pomysł na post o sprzątaniu. Na pewno o tym napiszę 🙂

  • Reply
    Nature by Me
    26 grudnia 2016 at 21:58

    Z tą gumą ksantanowa super pomysł. Muszę wypróbować, bo do tej pory robiłam bez.

  • Reply
    Kurka
    30 grudnia 2016 at 22:17

    Hej Magda 🙂 Właśnie zamierzam zrobić w końcu ten dezodorant i postanowiłam odkopać Twojego starego posta. Powiedz mi tylko, czy można zastapić gumę ksantanową woskiem pszczelim?

    Pozdrawiam 🙂

    • Reply
      Całkiem Lubię Chwasty
      31 grudnia 2016 at 11:15

      Hej Kurka, bardzo mi miło, że chcesz skorzystać z przepisu. Wosk pszczeli niestety nie zastąpi gumy ksantanowej w tym przepisie. Trzeba by było dać go naprawdę sporo, żeby zemulgował tak dużą ilość wody i obawiam się, że taki woskowy dezoorant nie będzie spełniał swojej funkcji.

  • Reply
    Koszatek
    2 maja 2017 at 10:47

    Mam w planach spróbować się zmierzyć z tym przepisem.
    Czy 1,5 gumy, znaczy 1,5g gumy? 🙂 Czyli koło 0.5% receptury? 🙂

  • Reply
    Kejt
    31 sierpnia 2017 at 22:42

    Ja robię oliwę magnezową z dodatkiem kilku kropli żelu aloesowego stężonego i wlewam do buteleczki z atomizerem. Świetne kosmetyki. Dzięki za przepisy 🙂

  • Reply
    Ania
    29 września 2017 at 12:32

    a ja chciałam się zapytać jakie znasz sposoby na bezżyletkową depilację? pozdrawiam

    • Reply
      Całkiem Lubiąca Chwasty
      1 października 2017 at 00:11

      Aniu, czy na pewno Twoim zamiarem jest przeegzaminowanie mnie ze znanych mi sposobów na depilację?

      Może chciałabyś się dowiedzieć, z jakiej metody korzystam najchętniej?

  • Reply
    Plama z dezodorantu magnezowego. – Całkiem Lubię Chwasty
    15 października 2017 at 00:52

    […] dezo-magnezo, tym bardziej że właśnie odkryłam, jak pozbywać się po nim przypadkowych, a niewyobrażalnie […]

  • Reply
    Recepturowy ideał. Dezo-mineral. – Całkiem Lubię Chwasty
    24 października 2017 at 18:20

    […] dezo-magnezo i dezo-kremy? Spełniały swoją funkcję jako dezodoranty, były zdrowe i ze wszystkich wersji […]

  • Leave a Reply